Jeśli sesja ciążowa w studio to tylko takim. Subtelnym, delikatnym, a ogromnym dostępem naturalnego światła. 
Na tę sesję Karolina przyjechała aż z Poznania, a ja robiłam ją w towarzystwie małego pasażera - piątej córeczki :D Logistyka była na najwyższym poziomie. Sesja została zaplanowana w godzinie drzemki Mai, na szczęście nic się po drodze nie "wykrzaczyło" i Maja miała drzemkę w najbardziej gustownym dotychczas miejscu :D

Back to Top