Jeśli sesja ciążowa w studio to tylko takim. Subtelnym, delikatnym, a ogromnym dostępem naturalnego światła.
Na tę sesję Karolina przyjechała aż z Poznania, a ja robiłam ją w towarzystwie małego pasażera - śpiącej córeczki :) Logistyka była na najwyższym poziomie. Sesja została zaplanowana w godzinie drzemki Mai, na szczęście nic się po drodze nie "wykrzaczyło" i Maja odbyła drzemkę w najbardziej gustownym dotychczas miejscu :)