Ta sesja trwała dosłownie 20 minut. To było spotkanie na kształt mastermindu, podczas którego skupiłyśmy się na wymianie doświadczeń, pracy nad naszą strategią, treściami, komunikacją marki. W przerwie w pracy, zaproponowałam Marysi kilka zdjęć dla Jej marki. Bo przecież marka osobista to przede wszystkim człowiek.

Marysia się zgodziła i tak oto w 20 minut zrobiłyśmy zdjęcia, które stanowią fajną bazę do tego, aby budować widoczność w mediach.

Marysia pomaga innym markom osobistym ogarnąć Instagram od "Zera" i nagrywać wideo, które przyciąga klientów.
Back to Top